1. Inicio
  2. Fu
  3. Do Trzech Razy Sztuka

Do Trzech Razy Sztuka

Fu

Explicit
W pewnej kamienicy o dziwnej nazwie ulicy Mieszkał koleżka, który robił szemrane wałki Z ekipą z miasta miał zatargi Nosił ciuchy dobrej marki odwiedzał solarki Często sięgał po piwko I jarał dobre fajki Jego stary ma biznes z innej bajki Trzaskał hajsem woził się taty a czwórką Miał sąsiada chodził na randki z jego córką Chodził tu I tam I za dużo gadał Nawąchany jak szpadel farmazony rozpowiadał Przyszedł czas wypłaty I straty Sielanka się skończyła dostał lamus baty Uważaj jak szponcisz bo do trzech razy sztuka Gdy zrobisz zły ruch to do ciebie zapuka Nie jesteś bogiem już się z tym pogodziłeś Bo zapomnisz po drodze po jaki chuj to zrobiłeś Uważaj jak szponcisz bo do trzech razy sztuka Gdy zrobisz zły ruch to do ciebie zapuka Nie jesteś bogiem już się z tym pogodziłeś Bo zapomnisz po drodze po jaki chuj to zrobiłeś Był taki fragless co udawał pawiana Taki z cicha penku lekki zarost marynara Podcięty chodził podkręcony już od rana Bania była grana rzeczywistość zakrapiana Kto zabraniał mu baletów był dla niego wrogiem Biegnął w stronę przepaści jak ślepy ogier Później spadał już w dół, że tak powiem I płynął tak dopóki wiatry mu sprzyjały Później odeszła żona I odeszły wszystkie plany Stracił rodzinę, później był załamany Starał się cofnąć czas lecz wszystko na próżno Gdy zdał sobie sprawę było już za późno Uważaj jak szponcisz bo do trzech razy sztuka Gdy zrobisz zły ruch to do ciebie zapuka Nie jesteś bogiem już się z tym pogodziłeś Bo zapomnisz po drodze po jaki chuj to zrobiłeś Uważaj jak szponcisz bo do trzech razy sztuka Gdy zrobisz zły ruch to do ciebie zapuka Nie jesteś bogiem już się z tym pogodziłeś Bo zapomnisz po drodze po jaki chuj to zrobiłeś Patrzę w tv sporo ludzi tam gdzie ulica Ludzie jednej wiary jedna wielka kaplica Niby są a ich nie ma jak zmarszczki ibisza Każdy broni krzyża w złym humorze o mój boże Wymachują krzyżami jak w jakimś horrorze Jeden za wszystkich wszyscy za jednego gorzej Jak stado zmłokłych baranów w złą pogodę Oni stali tam długo nawet gdy przyszedł chłodek Stali emeryci za narodem do krzyża przodem To wszystko to absurd I wielkim dowodem Że to szczyt głupoty I jednym słowem Zabrali im krzyż I koniec z tym pochodem Uważaj jak szponcisz bo do trzech razy sztuka Gdy zrobisz zły ruch to do ciebie zapuka Nie jesteś bogiem już się z tym pogodziłeś Bo zapomnisz po drodze po jaki chuj to zrobiłeś Uważaj jak szponcisz bo do trzech razy sztuka Gdy zrobisz zły ruch to do ciebie zapuka Nie jesteś bogiem już się z tym pogodziłeś Bo zapomnisz po drodze po jaki chuj to zrobiłeś --- Do Trzech Razy Sztuka - Fu

Compartir


※ Letrista

Lukasz Gawel, Zbigniew Sarnowski

https://onlyrics.co/es/fu/do-trzech-razy-sztuka?lang=pl

Enviado el 19 de diciembre de 2022 Por Anonymous

Comentarios

You need to be logged in to write a comment. Please login or register to continue.
Fu
Lo mejor de
Fu

Nombre Lanzamiento o Álbum

De Facto

Record Label

Prosto Label

Fecha de Lanzamiento

13 de junio de 2011

Idioma

language Polish

Artista

• Fu

Spotify

Escuchar en spotify

Palabras

Palabras más usadas en esta canción

ruch zrobiłes pozniej chuj zapomnisz chodził razy sztuka jestes zapuka trzech jaki uwazaj bogiem szponcisz pogodziłes drodze ciebie zrobisz

Análisis

Análisis de la canción